Uczelnie poza prawem

ustaw rozmir czcionki   ustaw rozmir czcionki   ustaw rozmir czcionki   Uczelnie poza prawem - prześlij znajomemu   Uczelnie poza prawem - wersja do wydruku
Autor: Mariusz Drozdowski
Data: 21.11.2008
Dodaj do:   Dodaj do wykop.pl Wykop.pl    Dodaj do linkr.pl Linkr.pl    Dodaj do del.icio.us Del.icio.us   

Politechnika Warszawska musi zapłacić 53 tysiące złotych kary za naruszanie praw studenta. podobne decyzje mogą zapaść w przypadku kolejnych uczelni

To efekt postępowania, jakie podjął Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów po kontroli przeprowadzonej w październiku 2007 roku. Zauważone wówczas uchybienia zaczynają skutkować nakładanymi na szkoły wyższe obciążeniami finansowymi. W czasie kontroli 100 uczelni w kraju wydano ponad 50 decyzji, które stwierdzały naruszenie zbiorowych interesów konsumentów.

Po tych decyzjach większość szkół zmieniła zawierane ze studentami umowy. - Dzięki aktywności Urzędu większość szkół zmieniła treść zakwestionowanych umów jeszcze w trakcie prowadzonych postępowań - podkreśla Aneta Styrnik z biura prasowego UOKiK. - W tej chwili toczą się postępowania m.in. przeciwko sześciu warszawskim uczelniom: Szkole Głównej Handlowej, Akademii Wychowania Fizycznego, Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego, Uniwersytetowi Kardynała Stefana Wyszyńskiego, Warszawskiemu Uniwersytetowi Medycznemu oraz Akademii Sztuk Pięknych. Wykażą one, czy uczelnie złamały prawo. Do niedawna w postępowaniu uwzględniano także Uniwersytet Warszawski, jednakże tam sytuacja prawna uległa zmianie.



Kara mogła być większa


Postępowanie wobec Politechniki Warszawskiej zostało wszczęte w październiku 2007 roku, a Urząd stwierdził, że szkoła naruszyła prawo, nie zamieszczając w umowach zawieranych ze studentami informacji na temat wysokości opłat za powtarzanie zajęć, semestru lub roku, za wydanie legitymacji studenckiej, indeksu oraz dyplomu ukończenia studiów, a także duplikatów tych dokumentów. Prawo mówi zaś, że szkoła ma obowiązek poinformowania słuchacza przed podpisaniem umowy, jakie będzie musiał ponosić w trakcie nauki opłaty. Politechnika nie zgadza się na karę. - Mamy poważne argumenty, które sprawiają, że musieliśmy odwołać się od decyzji Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów - podkreśla Ewa Chybińska, rzeczniczka prasowa Politechniki Warszawskiej. - Przede wszystkim naszym zdaniem nie można traktować relacji uczelni i studenta jako zwykłej relacji przedsiębiorca - konsument. Celem istnienia przedsiębiorstw jest uzyskiwanie zysku, a celem istnienia Politechniki jest realizacja misji edukacyjnej. Rzeczniczka twierdzi, że umowy od samego początku były konstruowane zgodnie z prawem, lecz nie są to umowy konsumenckie. Innego zdania jest UOKiK. - Na nałożenie sankcji finansowej miał wpływ m.in. fakt, że nadal stosowane są klauzule, które narażają studentów także na dotkliwą szkodę ekonomiczną, uczelnia nie zmieniła treści umów, które zawarła wcześniej - stwierdza Aneta Styrnik. Kara w wysokości 53 tysięcy złotych jest jednak o wiele mniejsza od maksymalnej, która mogła wynieść nawet równowartość 10 procent ubiegłorocznego przychodu Politechniki. Okolicznością łagodzącą było zdaniem Urzędu to, że uczelnia po raz pierwszy naruszyła prawa konsumentów oraz podjęła działania zmierzające do zmiany sytuacji.


264 strony nadużyć


Kary uniknie Uniwersytet Warszawski. W trakcie postępowania uczelnia zobowiązała się do zmiany umów niekorzystnych dla studentów oraz sporządzenia aneksów do kontraktów zawartych wcześniej. Prezes UOKiK nałożyła na uczelnię obowiązek wykonania tego zobowiązania do 30 listopada 2008 roku i złożenia sprawozdania z jego realizacji do 10 grudnia. W postępowaniu UOKiK wykazano, że w dotychczas podpisywanych przez UW umowach znalazło się postanowienie wpisane do rejestru klauzul niedozwolonych: "Wszelkie spory wynikające z niniejszej umowy strony poddają rozstrzygnięciu sądów powszechnych właściwych dla siedziby uczelni". Taka klauzula utrudnia konsumentowi dochodzenie ewentualnych roszczeń, ponieważ może powodować konieczność prowadzenia sporu sądowego w miejscowości odległej od jego miejsca zamieszkania.


Szkoły starają się stosować tzw. klauzule niedozwolone, byleby tylko wyciągnąć od studentów więcej pieniędzy. "Student skreślony z listy studentów ma obowiązek wnieść opłaty do pełnej wysokości obowiązujących za dany semestr" - napisała w swoim regulaminie Wyższa Szkoła Handlu i Finansów Międzynarodowych w Warszawie. Sprawą zajął się prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który zgodnie z wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Warszawie umieścił taki zapis w rejestrze klauzul niedozwolonych. Od tej pory jego stosowanie z mocy prawa czyni umowę nieskuteczną, a więc po prostu niedziałającą. Jeśli umowa, którą już podpisaliśmy, zawiera niedozwolone postanowienia, to zgodnie z definicją określoną w kodeksie cywilnym takie klauzule nie wiążą nas "z mocy prawa". Nawet jeśli szkoła będzie próbowała nas oszukać podczas podpisywania umowy, a my nie będziemy tego świadomi, postanowienia takiej umowy nie są wiążące. Od czasu zaś umieszczenia niedozwolonej klauzuli w rejestrze za jej stosowanie podmiotowi grozi kara nawet do wysokości 10 procent dochodów. Aktualnie rejestr ma... 264 strony, choć oczywiście edukacji dotyczy tylko część z nich.



Wymuszenia i oszustwa


Politechnika Warszawska tłumaczy, że także wymienia umowy ze studentami. Chodzi przede wszystkim o zapis dotyczący niezwracania opłaty za rozpoczęty semestr, jeśli student zrezygnuje ze studiów w trakcie roku. - Uruchomienie kierunku studiów to ogromne przedsięwzięcie i w ten sposób chcieliśmy się zabezpieczyć przed utratą zainwestowanych kwot - wyjaśnia rzeczniczka PW Ewa Chybińska. - Jeśli nagle 50 procent studentów zrezygnowałoby z nauki na jakimś kierunku, byłby to dla nas ogromny problem. Niemniej uczelnia odeszła od tego zapisu. W umowach pojawi się teraz regulacja, która nakazuje studentowi zapłatę proporcjonalną do ilości zrealizowanych już zajęć.

Od września 2006 roku wszystkie szkoły pobierające opłatę za kształcenie mają obowiązek podpisywania umów ze wszystkimi, od których otrzymują pieniądze. W ten sposób stosunek uczelnia - student został urynkowiony i poddany lepszej kontroli organów państwowych. Idea jednak, mimo że piękna, okazała się nie sprawdzać do końca w życiu. Najwięcej wymuszeń i nieprawidłowości pojawia się oczywiście tam, gdzie można na studentach łatwo zarobić. W swoim raporcie z działalności rocznej Rzecznik Praw Studenta wymienia kilkanaście kategorii najczęściej pojawiających się wymuszeń i oszustw, których sprawcą są szkoły wyższe. To właśnie RPS często zwraca się do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z prośbą o interwencję.

 

Jak się bronić...
Skargi trafiające do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów od studentów dotyczą problemów z umowami. Jeśli student uważa, że postanowienia znajdujące się w oferowanej umowie naruszają jego prawa, może zwrócić szkole wyższej na to uwagę, prosząc jednocześnie o wykreślenie tych postanowień. Jeśli władze szkoły nie zgodzą się na propozycję zmian, powinniśmy poważnie zastanowić się, czy chcemy w ogóle podpisywać z nią umowę. Jeżeli natomiast jesteśmy zdecydowani na związanie się umową z tą właśnie uczelnią, to powinniśmy rozważyć podjęcie następujących kroków.
Po pierwsze, jeżeli w umowie zawarte zostały klauzule z rejestru klauzul niedozwolonych (obecnie znajduje się w nim ponad 60 postanowień stosowanych przez szkoły wyższe), to można o tym fakcie zawiadomić Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który może wszcząć postępowanie w związku z naruszeniem zbiorowych interesów konsumentów.
Po drugie, jeżeli kwestionowane postanowienia nie zostały jeszcze wpisane do rejestru, można zwrócić się do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z pozwem o uznanie klauzuli za niedozwoloną. Z takim pozwem może wystąpić do SOKiK organizacja konsumencka, rzecznik konsumentów, prezes UOKiK, a także sam konsument.
Po trzecie, jeśli student potrzebuje porady w związku z realizacją umowy przez uczelnię albo chce skonsultować jej treść przed podpisaniem, to pomocą służą m.in. miejscy i powiatowi rzecznicy konsumentów (adresy, pod którymi można szukać porady konsumenckiej, dostępne są na stronie www.uokik.gov.pl).

Źródło: Gazeta Studencka




KOMENTARZE:

Dodaj komentarz (nie wymaga logowania)

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy do tego artykułu. Możesz być pierwszy.


...

 
Oceń artykuł:
   
SONDA

Matura 2010 Waszym zdaniem była?

łatwa
trudna
ja jeszcze mam czas...
...a ja już dawno po
 
Wszystkie Wasze uwagi są na wagę złota. Piszcie!
MATURALNE OPISY NA GADU-GADU